To bardzo dobra wiadomość dla przedsiębiorców planujących ochronę swoich znaków towarowych w Arabii Saudyjskiej.
Arabia Saudyjska oficjalnie przystąpiła do Protokołu madryckiego (Protocol Relating to the Madrid Agreement Concerning the International Registration of Marks) stając się tym samym członkiem Systemu madryckiego międzynarodowej rejestracji znaków, zarządzanego przez Światową Organizację Własności Intelektualnej (WIPO).
Zmiana wejdzie w 8 października 2026 r.
Co to oznacza w praktyce?
Od tej daty Arabia Saudyjska będzie mogła być wyznaczana jako terytorium rejestracji znaku towarowego w trybie zgłoszenia międzynarodowego. Co więcej, wygląda na to, że właściciele znaków będą mogli również rozszerzyć zakres terytorialny dotychczasowej ochrony na Arabię Saudyjską w drodze tzw. subsequent designation (późniejszego wyznaczenia).
Dla przedsiębiorców oznacza przede wszystkim to, że czeka ich dużo mniej formalności i oszczędności w portfelu.
Jak było dotychczas..
Dotychczas uzyskanie ochrony znaku towarowego w Arabii Saudyjskiej wymagało przeprowadzenia odrębnej procedury krajowej. W praktyce wiązało się z koniecznością zaangażowania lokalnego (zaufanego!) pełnomocnika, jak również ze spełnieniem szeregu wymogów formalnych dotyczących dokumentów niezbędnych do dokonania zgłoszenia.
Z doświadczenia wiemy, jak uciążliwa to droga i jak czasochłonna, w szczególności jeśli chodzi o uwierzytelnienie pełnomocnictwa. Nie wystarczyło, że dokument ten został po prostu podpisany przez osobę uprawnioną do reprezentowania przedsiębiorcy i przesłany do kancelarii w Arabii Saudyjskiej. Konieczne było odpowiednie uwiarygodnienie tego dokumentu, a więc przejście dodatkowej procedury formalnej potwierdzającej autentyczność podpisu.
Oznaczało to konieczność wizyty u notariusza, uzyskania odpowiedniego poświadczenia podpisu notariusza przez Sąd Okręgowy, a następnie uzyskania apostille, czyli specjalnego poświadczenia pozwalającego na posługiwanie się dokumentem urzędowym za granicą w państwach będących stronami Konwencji haskiej z 1961 r. W zależności od rodzaju dokumentu i obowiązujących wymogów dochodziły jeszcze do tego tłumaczenia oraz konieczność przekazania dokumentów lokalnemu pełnomocnikowi w oryginałach.
I właśnie ten formalizm i koszty potrafiły zniechęcić. Samo przygotowanie zgłoszenia było często prostsze niż przygotowanie dokumentów umożliwiających skuteczne przeprowadzenie procedury. Do tego dochodził czas i koszty związane z działaniem lokalnego pełnomocnika.
Jak będzie po 8 października 2026 r…
Dołączenie Arabii Saudyjskiej do systemu międzynarodowej rejestracji znaków stanowi bardzo duże ułatwienie dla przedsiębiorców.
Warto wyjaśnić, że system madrycki pozwala właścicielowi znaku, który spełnia warunki do korzystania z tego systemu, objąć jednym zgłoszeniem międzynarodowym wybrane państwa należące do systemu (dziś to ponad 130 krajów).
Zgłoszenie międzynarodowe pozwoli zatem za pośrednictwem jednego formularza (niemal jednym kliknięciem) wyznaczyć Arabię Saudyjską, obok innych krajów, którymi będzie zainteresowany przedsiębiorca.
Nie oznacza to oczywiście uzyskania jednego „międzynarodowego znaku towarowego” w efekcie takiego zgłoszenia. Jedna procedura zgłoszeniowa daje ogromne ułatwienia, ale nadal to każdy z wyznaczonych krajów osobno ocenia zdolność rejestrową znaku, wedle wymogów swojego prawa.
System madrycki oznacza w praktyce jedno zgłoszenie, jeden język, jeden (przewidywalny) system opłat uiszczanych za pośrednictwem WIPO w jednej walucie. Pozwala również na późniejsze scentralizowane zarządzanie międzynarodową rejestracją, w tym poprzez dokonywanie odnowień ochrony.
Przystąpienie Arabii Saudyjskiej do systemu madryckiego będzie zatem szczególnym ułatwieniem dla przedsiębiorców prowadzących działalność na rynkach Bliskiego Wschodu. Arabia będzie piątym krajem Zatoki Perskiej objętym systemem madryckim. Do tej pory należą do niego: Bahrajn, Oman, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Ile będzie kosztować wyznaczenie Arabii Saudyjskiej?
Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, ile będzie kosztowało wyznaczenie Arabii Saudyjskiej w ramach systemu madryckiego. Wiadomo, że w przypadku jej wyznaczenia będzie pobierana indywidualna opłata (individual fee). Konkretna wysokość tej opłaty nie została jednak jeszcze ujawniona przez WIPO.
Znając jednak dotychczasowe plusy systemu madryckiego, można spodziewać się, że dla wielu przedsiębiorców bilans i tak będzie zdecydowanie na plus. Nie chodzi przy tym wyłącznie o wysokość opłat urzędowych. Oszczędność wynika również – a niekiedy przede wszystkim – z odformalizowania procedury, braku konieczności angażowania lokalnego pełnomocnika już na etapie zgłoszenia oraz braku potrzeby przygotowywania i legalizowania wymaganych dotychczas dokumentów.
Podsumowując…
8 października 2026 r. to zatem data warta odnotowania w kalendarzu.
Dla firm, które już prowadzą działalność albo planują ekspansję do Arabii Saudyjskiej, przyszedł dobry moment, aby przejrzeć portfolio znaków towarowych i zastanowić się, które z nich warto objąć dodatkową ochroną. Jako pełnomocnicy i praktycy widzimy od paru lat rosnące zainteresowanie działalnością w krajach Zatoki Perskiej – bogatych i chłonnych rynkach z dużym potencjałem i głodem na europejskie produkty.
Zmiana ma również znaczenie z punktu widzenia przyszłej strategii ochrony marek. Jeżeli przedsiębiorca planuje ekspansję równolegle na kilka rynków, nie musi już traktować Arabii Saudyjskiej jako odrębnego projektu. Może uwzględnić ją w szerszej strategii ochrony międzynarodowej – razem z innymi państwami należącymi do systemu madryckiego.
To właśnie w takich sytuacjach zalety systemu madryckiego są najbardziej widoczne.
Teraz czekamy na Hongkong
Podobna zmiana bardzo przydałaby się również w Hongkongu.
To kolejny ważny dla wielu europejskich przedsiębiorców rynek, na którym możliwość skorzystania z systemu madryckiego znacznie ułatwiłaby budowanie i zarządzanie międzynarodowym portfolio znaków towarowych.
Co ciekawe, WIPO wskazuje w swoich materiałach dotyczących dalszego rozwoju systemu madryckiego na planowane rozszerzenie stosowania Protokołu na Hongkong. Czyli jest nadzieja. Na te chwilę ochroną międzynarodową możemy póki co objąć Chiny, ale bez Hongkongu. Pożyjemy, zobaczymy.
Helena Gajek, radca prawny
