Tak mało istotna – wydawać by się mogło – czynność, jaką jest tłumaczenie (i jego poprawność) może mieć kluczowe znaczenie dla ochrony interesów Uprawnionych z patentów europejskich walidowanych w Polsce. Jak w przypadku błędów w tłumaczeniu powinien zachować się sam zainteresowany (Uprawniony z patentu), a jak do tego podchodzi Urząd Patentowy – przekonaj się poniżej.
Postępowanie przed Europejskim Urzędem Patentowym (EPO) prowadzone jest w jednym z trzech, tzw. konwencyjnych języków (angielski, niemiecki i francuski). Stosownie do obowiązującej procedury, Zgłaszający, który z chwilą udzielenia patentu zyskuje status Uprawnionego może zdecydować się na ochronę w postaci patentu jednolitego, natomiast w tych krajach, gdzie patent o jednolitym skutku nie obowiązuje (jak np. w Polsce), Uprawniony dokonuje walidacji, czyli uznania ważności patentu europejskiego na terytorium Polski.
Jednym z warunków do spełnienia, aby patent europejski obowiązywał w Polsce jest przedłożenie przez Uprawnionego kompletnego tłumaczenia na język polski całego opisu patentowego. Dla przypomnienia, opis ten przed EPO opracowany został w jednym z trzech wskazanych powyżej języków.
W terminie zatem trzech miesięcy Uprawniony składa w Urzędzie Patentowym RP wniosek o walidację, a wraz z nim tłumaczenie całego opisu na język polski, Takie tłumaczenie może być przygotowane przez tłumacza, przez rzecznika patentowego, czy przez automatyczny silnik (tzw. translator). Ostatecznie jednak, to w interesie Uprawnionego jest aby treść tłumaczenia oddawała wiernie to, o co Uprawniony walczył w postępowaniu zgłoszeniowym przed EPO.
Po spełnieniu wszelkich formalnych wytycznych i przygotowaniu tłumaczenia, Uprawniony składa stosowne dokumenty w Urzędzie Patentowym RP i opłaca cyklicznie patent, jeżeli jest zainteresowany utrzymywaniem go w mocy. Do złożonego już i opublikowanego tłumaczenia, Uprawniony nie zagląda. Nie ma ku temu żadnych powodów. Warto przy tym pamiętać, że gdy Uprawnionym z patentu jest firma zagraniczna, nie ma nawet szans sprawdzić poprawności złożonego w języku polskim tłumaczenia opisu patentowego (stąd tak ogromna waga poprawności tłumaczenia), podczas gdy to polska wersja językowa staje się tą jedynie wiążącą, z wyjątkiem postępowania o unieważnienie patentu, o czym poniżej.
Konieczność weryfikacji poprawności tłumaczenia
Sytuacja jednak zmienia się diametralnie, gdy w stosunku do udzielonego prawa zostaje złożony przykładowo przez konkurenta, wniosek o unieważnienie patentu. W momencie, w którym Uprawniony zapozna się z treścią wniosku i podniesionych przez Wnioskodawcę zarzutów, następuje sytuacja, w której powrót do treści tłumaczenia i jego poprawności może okazać się niezbędny. Co, gdy w tłumaczeniu na język polski pojawiły się błędy, które mają nie tylko znaczenie językowe, lecz wpływają merytorycznie na zakres przyznanej przez patent wyłączności? Który tekst (oryginalny tekst jak udzielono i opublikowano przed EPO), czy też polskie (obarczone błędem) tłumaczenie, powinny stanowić dla Kolegium Orzekającego bazę i podstawę do oceny słuszności udzielonego prawa w tym konkretnym postępowaniu? Z taką sytuacją mieliśmy ostatnio do czynienia w przypadku jednego z naszych klientów i z niecierpliwością czekamy na stanowisko jakie w tej sprawie zajmie Kolegium Orzekające UPRP.
Co na to przepisy krajowe i europejskie?
W Polsce walidowanych zostało już ponad 100 tysięcy patentów. Nie trudno w tak dużej ilości o choćby drobne pomyłki językowe, które mogą kosztować Uprawnionego wiele, wszak kluczowe znaczenie dla zakresu ochrony wynalazku ma treść zastrzeżeń patentowych. Czy przepisy regulują jakoś tę kwestię? Tak, ale trudno znaleźć wytyczne jak dokładnie procedować, wobec istniejącej tu kolizji z innymi przepisami tj. ustawą o języku polskim.
Obowiązujące przepisy rozwiązują problem, w którym tłumaczenie europejskiego opisu patentowego różni się od opisu patentu w kształcie opublikowanym przez EPO. Stosownie do treści art. 70 ust. 1 Konwencji o Patencie Europejskim (EPC):
„Tekst europejskiego zgłoszenia patentowego lub patentu europejskiego w języku postępowania jest tekstem wiążącym w każdym postępowaniu przed Europejskim Urzędem Patentowym oraz w każdym państwie umawiającym się.”
oraz dalej – zgodnie z art. 70 ust. 3 EPC:
„Każde państwo umawiające się może postanowić, że tłumaczenie na jeden z jego języków urzędowych, sporządzone zgodnie z wymogami tego państwa na mocy niniejszej Konwencji, będzie w tym państwie uznawane za wiążące – z wyjątkiem postępowań w sprawie unieważnienia patentu – w przypadku gdy europejskie zgłoszenie patentowe lub patent europejski w języku tłumaczenia przyznaje ochronę węższą niż ochrona przyznana w języku postępowania.”
Opisaną powyżej sytuację reguluje również wprost polska ustawa z dnia 14 marca 2003 roku o dokonywaniu europejskich zgłoszeń patentowych oraz skutkach patentu europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, a dokładnie art. 7 ust. 2, który wprost odzwierciedla konstrukcję art. 70 ust. 3 EPC.
Przepis ten wskazuje, że „W przypadku gdy zakres przedmiotowy patentu europejskiego określony w tłumaczeniu, o którym mowa w art. 6 ust. 2, jest węższy od jego zakresu określonego w języku postępowania przed Europejskim Urzędem Patentowym, przyjmuje się, że tekstem autentycznym patentu europejskiego jest, z wyjątkiem postępowania o unieważnienie patentu europejskiego, jego tłumaczenie.”
Powyższe potwierdza jednoznacznie, że w postępowaniu o unieważnienie europejskiego patentu decydującym jest tekst patentu udzielonego i opublikowanego przez EPO. Tym samym, jednoznacznym powinno być przyjęcie, że w postępowaniu o unieważnienie nie stosuje się wyjątku pozwalającego traktować tłumaczenie opisu patentowego jako tekst autentyczny. Artykuł 7 ust. 3 przywołanej ustawy o dokonywaniu europejskich zgłoszeń patentowych oraz skutkach patentu europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, wskazuje, że:
„W każdym czasie uprawniony z patentu europejskiego może złożyć tłumaczenie poprawione, które, z zastrzeżeniem ust. 4, wywołuje skutek prawny po dokonaniu jego publikacji przez Urząd Patentowy.”
Przywołany artykuł dotyczy jednak relacji udzielonego patentu w stosunku do osób trzecich w obrocie gospodarczym i nie ma zastosowania w postępowaniu w sprawie unieważnienia patentu. Co więcej, złożony w dacie X wniosek o unieważnienie odnosi się do opublikowanego prawa. W sytuacji zainicjowania przez Uprawnionego instytucji jaką jest korekta błędów w tłumaczeniu i wniosek o republikację, zgodnie z treścią przywołanego przepisu skutek tej poprawki wywoływany jest dopiero po publikacji informacji o poprawionym opisie, po rzeczonej republikacji. Innymi słowy, taka korekta (poprawa tłumaczenia) nie wywołuje skutku retroaktywnego i nie może odnosić się do dnia, w którym wszczęte zostało postępowanie o unieważnienie i do treści opisu patentowego w tej dacie.
Konsekwencją brzmienia obowiązujących na terenie RP przepisów jest to,
że ewentualna niedokładność, niejednoznaczność czy błąd w polskim tłumaczeniu opisu patentowego nie może prowadzić do przypisania patentowi – dla potrzeb oceny jego ważności – treści odmiennej od wynikającej z tekstu autentycznego. W szczególności niedopuszczalne byłoby przyjęcie, że znaczenie wadliwie przetłumaczonego terminu może zostać autonomicznie określone przez Wnioskodawcę, stosownie do przyjętej przez niego argumentacji czynionej na potrzeby postępowania o unieważnienie patentu.
Przedmiotem wykładni powinien być zatem w pierwszej kolejności termin występujący w tekście autentycznym patentu, interpretowany w kontekście całego dokumentu patentowego i z perspektywy specjalisty w danej dziedzinie. Dopiero ustalone w ten sposób znaczenie może służyć ocenie prawidłowości jego polskiego odpowiednika. Odwrotne rozumowanie – polegające na nadaniu autonomicznego znaczenia wadliwemu tłumaczeniu, a następnie wykorzystaniu tego znaczenia do interpretacji przedmiotu czy istoty rozwiązania chronionego patentem, prowadziłoby do obejścia art. 70 ust. 1 i 3 EPC oraz art. 7 ust. 2 ustawy z 14 marca 2003 roku.
Takie stanowisko znajduje jednoznaczne potwierdzenie w wypowiedziach przedstawicieli doktryny. Jak wskazuje A. Nowicka w komentarzu do art. 7 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o dokonywaniu europejskich zgłoszeń patentowych oraz skutkach patentu europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, regulację art. 7 ust. 2 tej ustawy należy odczytywać w ścisłym związku z art. 70 Konwencji o patencie europejskim (A. Nowicka [w:] komentarzu do art. 7 SPP, t. 14A, red. R. Skubisz, Warszawa 2012, Legalis). Autorka podkreśla, że art. 70 ust. 1 KPE ustanawia zasadę, zgodnie z którą „autentycznym tekstem w każdym postępowaniu przed EUP oraz w każdym z państw-stron jest tekst sporządzony w języku postępowania”. W odniesieniu do patentu europejskiego językiem tym jest jeden z języków urzędowych EUP – angielski, francuski albo niemiecki. Możliwość uznania krajowego tłumaczenia patentu za tekst autentyczny stanowi natomiast odstępstwo od tej zasady, dopuszczone na podstawie art. 70 ust. 3 KPE. Co szczególnie istotne, odstępstwo to zostało przez prawodawcę konwencyjnego wyraźnie wyłączone w postępowaniu o unieważnienie patentu.
Jak wyjaśnia autorka ww. komentarza, art. 70 ust. 3 EPC pozwala państwu-stronie uznać tłumaczenie za tekst autentyczny w przypadku, gdy patent europejski w języku tłumaczenia przyznaje ochronę węższą niż patent w języku postępowania, jednakże „z wyjątkiem postępowania o unieważnienie”. To właśnie tę regulację odzwierciedla art. 7 ust. 2 cytowanej ustawy z dnia 14 marca 2003 r. Innymi słowy, błąd w tłumaczeniu nie może stać się źródłem podstawy unieważnienia patentu, której nie daje się wyprowadzić z autentycznego tekstu patentu europejskiego.
Czas na weryfikację opisu patentowego
Bardzo często, rozbieżność w tłumaczeniu w stosunku do tekstu oryginalnego Uprawniony identyfikuje podczas analizy wniosku o unieważnienie – o czym była już mowa powyżej. Dopiero w tym konkretnym momencie istnieje pierwsza potrzeba porównania tekstu polskiego z wiążącym tekstem w języku konwencyjnym punkt po punkcie.
Pierwszeństwo tekstu w języku angielskim, niemieckim lub francuskim w postępowaniu o unieważnienie wynika bezpośrednio z obowiązujących przepisów prawa i nie jest w żaden sposób uzależnione od złożenia poprawionego tłumaczenia (art. 7 ust. 3), które służy jedynie ochronie osób trzecich dla celów dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia patentu.
Jednak Kolegium Orzekające UPRP zobowiązane jest stosować między innymi ustawę o języku polskim, jak również Konstytucję RP. Zgodnie z art. 27 Konstytucji, językiem urzędowym jest język polski. A zatem Kolegium Orzekające, oceniając zasadność postawionych we wniosku o unieważnienie zarzutów, musi bazować na dostępnym polskim tekście. Mamy tu zatem bezsprzecznie kolizję, bowiem przepisy cytowanej wyżej ustawy o dokonywaniu europejskich zgłoszeń patentowych takiego wymogu nie stawiają. Co więcej, te przepisy regulują niezwykle specyficzną sytuację, w której ocenie podlega tekst patentu w innym języku niż polski, tzw. tekst oryginalny. . Pytanie zatem, jak powinien w takich sprawach orzekać Urząd Patentowy w postępowaniu o unieważnienie patentu. Przepisy wyraźnie mówią o rozstrzygającym tekście oryginalnej publikacji patentu europejskiego, choć Konstytucja stawia ogólną zasadę, która zdaje się wykluczać możliwość oceny przez jakikolwiek organ administracji dokumentów w języku innym niż polski.
Pytanie zatem, jak taką sytuację rozwiązać?
Trudno ocenić jakie stanowisko zaprezentuje Urząd Patentowy RP. Będziemy mogli się o tym przekonać niebawem, gdy w sprawie o unieważnienie, którą prowadzimy, Kolegium Orzekające wyda stosowną decyzję rozstrzygając, w oparciu o którą treść opisu patentowego procesował.
Piotr Godlewski, krajowy i europejski rzecznik patentowy




