Czym jest patent i co oznacza jego unieważnienie
Patent daje niemal nieograniczony monopol przez czas, w którym podlega ochronie (zasadniczo 20 lat). Pozwala on jednemu podmiotowi zakazywać pozostałym uczestnikom rynku korzystania z wynalazku objętego ochroną – produkowania określonych produktów, sprzedaży, czy np. stosowania chronionej technologii. Tak daleko idące uprzywilejowanie jest uzasadnione wyłącznie wtedy, gdy rozwiązanie rzeczywiście spełnia ustawowe przesłanki patentowalności.
Jeżeli w wyniku postępowania o unieważnienie Urząd Patentowy RP – po analizie materiału dowodowego, argumentacji stron – dochodzi do wniosku, że wynalazek nie spełniał ustawowych przesłanek do udzielenia patentu, wydaje decyzję o jego unieważnieniu.
Najczęściej spór koncentruje się wokół dwóch fundamentalnych przesłanek patentowalności: nowości i poziomu wynalazczego. Jeżeli rozwiązanie nie było nowe albo nie posiadało wymaganego poziomu wynalazczego, oznacza to, że nie powinno było zostać objęte monopolem. Dlatego też decyzja o unieważnieniu sięga skutkiem wstecz, do dnia zgłoszenia wynalazku do opatentowania, wówczas bowiem zaczyna się tymczasowa ochrona wynalazku.
Unieważnienie patentu oznacza, że patent przestaje istnieć, jakby nigdy nie istniał. Tak w prostych słowach można wyjaśnić istotę decyzji Urzędu Patentowego RP, który orzeka o unieważnieniu. Decyzję można oczywiście zaskarżyć, ale skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie wstrzymuje jej wykonania (z automatu).
Ostateczność decyzji Urzędu Patentowego
Warto wyjaśnić, że zgodnie z art. 16 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne.
Z ostatecznością mamy do czynienia wówczas, gdy Urząd wyda decyzję w sprawie. Na decyzję wydaną w trybie postępowania spornego, zgodnie z art. 257 p.w.p., stronie niezadowolonej z rozstrzygnięcia przysługuje skarga do WSA, o czym UPRP poucza w treści decyzji. Decyzja jest ostateczna dlatego, że nie służy na nią odwołanie w „administracyjnym toku instancji”.
Procedury – o co w tym wszystkim chodzi
Trzeba powiedzieć jasno. Decyzja o udzieleniu patentu nie oznacza, że przyznany przez dany organ monopol jest niewzruszalny. Patent jest bowiem prawem wyłącznym przyznawanym pod ściśle określonymi warunkami. Jeżeli warunki te nie były spełnione w dniu zgłoszenia wynalazku do ochrony, patent można uznać za udzielony wadliwie, a co istotne – ze skutkiem wstecz.
Równie istotne jak same podstawy udzielenia (i unieważnienia) patentu są zasady określające skuteczność decyzji Urzędu Patentowego RP. Trzeba tu pamiętać o jednej z podstawowych reguł postępowania sądowoadministracyjnego. Mianowicie, wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie wstrzymuje wykonania zaskarżonej decyzji.
Jak wyżej wyjaśniliśmy, decyzja Urzędu Patentowego w przedmiocie unieważnienia patentu jest decyzją ostateczną w administracyjnym toku instancji. Strona może poddać ją kontroli sądu administracyjnego, który jednak pozostające poza administracyjnym tokiem instancyjnym. Samo złożenie skargi do WSA nie pozbawia decyzji przymiotu ostateczności.
Wstrzymanie wykonania decyzji jest sytuacją wyjątkową
Zasada przyjęta w prawie jest jednoznaczna – skarga do WSA nie wstrzymuje wykonania decyzji.
Kluczowe znaczenie ma tu art. 61 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którym wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności.
Wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji stanowi wyjątek, odstępstwo od generalnej zasady jej natychmiastowej wykonalności. Wymaga ono wystąpienia szczególnych, przewidzianych prawem okoliczności.
Zgodnie z art. 61 § 3 p.p.s.a. po przekazaniu skargi sądowi sąd może, na wniosek skarżącego, wstrzymać wykonanie zaskarżonego aktu w całości lub w części, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków.
Obie przesłanki mają charakter bezwzględny. Na wnioskodawcy spoczywa obowiązek uzasadnienia wniosku o wstrzymanie wykonalności niekorzystnej dla niego decyzji. Uzasadnienie powinno odnosić się do konkretnych, zindywidualizowanych okoliczności wykazujących, że wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji jest szczególnie uzasadnione. Do takich wyjątkowych okoliczności nie należy utrata rynku wynikająca z wejścia rozwiązania chronionego unieważnionym patentem do tzw. domeny publicznej. Jest to bowiem naturalna konsekwencja utraty monopolu udzielonego niesłusznie.
Nie zawsze eksperci UP RP dysponują pełną wiedzą na temat zgłaszanego wynalazku. Dysponują co prawda szeroką wiedzą czerpaną z dostępnych baz danych, ale nie z rynku jako takiego, co absolutnie naturalne. To konkurenci i sami uprawnieni najczęściej mają świadomość tego, że dane rozwiązanie (wynalazek) zostało np. pokazane na wystawie, targach czy ujawnione na konferencji, przed datą, w której złożono do Urzędu wniosek o udzielenie ochrony patentowej. Takiej korekcie służy właśnie postępowanie o unieważnienie patentu, gdzie Urząd Patentowy ma rozstrzygnąć sprawę w oparciu o nowe dowody, informacje otrzymane od stron postępowania. To wnioskodawca ma przy tym obowiązek wykazać, dlaczego patent został udzielony wadliwie.
Wracając do meritum, jeśli zatem wnioskujący o wstrzymanie wykonalności decyzji wyjątkowych okoliczności dotyczących znacznej szkody lub zaistnienia trudnych do odwrócenia skutków nie wykazał, wniosek powinien zostać przez WSA oddalony.
Blokowanie rynku – względy ekonomiczne
Istotą wstrzymania wykonania decyzji jest ochrona strony, która utraciła prawo, przed wyjątkowo negatywnymi skutkami wykonania zaskarżonego aktu. Instytucja ta nie może natomiast służyć opóźnianiu postępowań, których celem jest potwierdzenie prawidłowości decyzji wydanej przez Urząd Patentowy RP. Nie może zatem ona służyć do przedłużania monopolu, w celu czerpania zysków z faktu blokowania konkurencji w oparciu o monopol, który nigdy nie powinien zostać przyznany. Art. 61 p.p.s.a. nie może być traktowany jako instrument pozwalający przedsiębiorcy stworzyć swoisty „parasol ochronny”, tylko i wyłącznie z uwagi na jego interes ekonomiczny.
Nie każdy akt podlega wykonaniu
Trzeba również wyjaśnić, że przedmiotem wstrzymania wykonania mogą być jedynie takie decyzje, które nadają się do wykonania. W klasycznym ujęciu wykonaniu podlegają akty (w tym decyzje), z którymi wiąże się dla strony obowiązek określonego działania, zaniechania lub znoszenia określonego zachowania innych podmiotów.
W przypadku decyzji dotyczących patentów sytuacja jest jasna. Strona, wobec której wydano ostateczną decyzję o unieważnieniu jej prawa, musi tę decyzję respektować. Nie może traktować jej tak, jak gdyby nie została wydana, wyłącznie dlatego, że zdecydowała się ją zaskarżyć, bo nie zgadza się z samą decyzją.
Skarga do WSA jest środkiem kontroli legalności decyzji Urzędu Patentowego. Nie oznacza jednak, że decyzja UP RP, wobec samego faktu zaskarżenia, przestaje obowiązywać (wiązać). I tu zaczyna się spór o to, czy rozwiązanie objęte wcześniej patentem powinno od dnia wydania decyzji o unieważnieniu (decyzji ostatecznej) pozostać dostępne do wolnego wykorzystania przez wszystkie podmioty, które mogą te rozwiązania stosować. Można bowiem równie dobrze twierdzić, że – i owszem – decyzja jest ostateczna, ale nieprawomocna, a zatem ochrona patentu może zostać przywrócona.
Tego rodzaju rozważania trwają w doktrynie. Pytanie tylko, jak wówczas rozróżnić ostateczność (wykonalność) decyzji od jej prawomocności i gdzie systemowo umieścić przepisy, które mówią wyraźnie, że decyzja jest ostateczna, a możliwość wstrzymania jej wykonania może mieć miejsce wyłącznie w ściśle określonych przypadkach? Taka sytuacja tworzy niestety dużą niepewność prawa. Z jednej strony, jeśli uprawniony z patentu będzie domagał się respektowania monopolu z patentu w sytuacji braku wstrzymania wykonalności decyzji – może zostać oskarżony o nadużycie prawa (blokuje dostęp do rynku). Z drugiej strony konkurent wykorzystujący rozwiązanie chronione wcześniej takim patentem, przed uprawomocnieniem decyzji, działa na własne ryzyko. Jeśli bowiem ochrona zostanie przywrócona, uprawniony może domagać się roszczeń z tytułu bezprawnej eksploatacji jego prawa. Pytanie jednak, co z ochroną faktyczną za czas, w którym patent pozostawał „tymczasowo unieważniony? Czy uprawniony może za ten czas również domagać się naprawienia szkody za działania konkurentów? Ale przecież ci, w tym czasie działali w świetle prawa, bo decyzja Urzędu Patentowego RP jest ostateczna. Problem jest zatem ogromnego kalibru.
Utrzymywanie jednak, że samo zaskarżenie decyzji powinno uzasadniać uznanie, że patent nie został wzruszony, wydaje się prowadzić do odwrócenia logiki całego systemu. Dlatego art. 61 § 1 p.p.s.a. ma tak istotne znaczenie: wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności. Koniec kropka.
Wyjątek istnieje. Jest nim możliwość wstrzymania wykonalności decyzji przewidziana w art. 61 § 3 p.p.s.a. Ale pozostaje ona wyjątkiem i wymaga wykazania ustawowych przesłanek.
Próby odwracania tej relacji – traktowania wstrzymania wykonalności decyzji jako rozwiązania oczywistego, a wykonania ostatecznej decyzji jako wyjątku – prowadziłyby do wypaczenia istoty zarówno art. 61 p.p.s.a., jak i samego patentowania.
Unieważnienie wadliwego patentu a interes publiczny
Pokazując cały mechanizm unieważniania patentów oraz istotę tej instytucji z perspektywy rozwoju konkurencji należy podkreślić, że patent jako taki istotnie ogranicza swobodę działalności rynkowej, a zatem takie ograniczenie musi być czasowe i uzasadnione.
Dlatego, tak samo jak rynek powinien respektować ważnie udzielone prawa patentowe, powinien również mieć możliwość korzystania z opcji unieważnienia patentów, które nie spełniają warunków udzielenia ochrony, bowiem monopol patentowy jest uzasadniony tylko wtedy, gdy naprawdę powstanie coś innowacyjnego, co w jakiś sposób rewolucjonizuje rynek.
Opisywany problem staje się jeszcze bardziej doniosły, gdy patent dotyczy produktów leczniczych, w tym określonych zastosowań medycznych znanych substancji.
Bez wątpienia, ochrona innowacji farmaceutycznych jest niezwykle ważna. Pozwala wynagradzać nakłady na badania i rozwój oraz stwarza zachętę do poszukiwania nowych terapii. Ta sama logika wymaga jednak, aby monopol nie obejmował rozwiązań, które nie spełniają przesłanek patentowalności.
W przypadku produktów leczniczych konkurencja może wpływać na ceny, wydajność systemu refundacyjnego oraz dostępność terapii dla pacjentów. Dlatego eliminowanie z rynku wadliwie udzielonych monopoli patentowych działa nie tylko w interesie konkurentów, ale służy również istotnemu interesowi publicznemu.
Skoro zatem monopol przyznawany jest pod określonymi warunkami, musi istnieć również skuteczny mechanizm jego „odebrania”, jeżeli okaże się, że warunki przyznania patentu od początku nie były spełnione. Jeśli zatem Urząd Patentowy RP unieważni patent, sam fakt niezadowolenia uprawnionego z powodu wydania takiej decyzji skutkujący wniesieniem skargi WSA nie może uzasadniać wstrzymania wykonania decyzji o unieważnieniu. Byłoby to bowiem zwyczajnie nieuczciwe.
Podsumowanie
Jeśli w danej sprawie nie zaistniały wyjątkowe okoliczności, nie ma podstaw do wstrzymywania wykonalności zaskarżonej decyzji. W przeciwnym razie właściciel patentu zyskałby nieuzasadnione uprzywilejowanie.
W przypadku rozwiązań dotyczących ochrony zdrowia stawką jest nie tylko prawidłowe funkcjonowanie rynku medycznego. Jest nią również szeroki dostęp pacjentów do konkurencyjnych terapii, a także racjonalne wykorzystanie środków publicznych.
Unieważnienie patentu oznacza wyeliminowanie z obrotu prawa, które nie powinno było zostać udzielone. Do czasu ewentualnego podważenia tej decyzji w przewidzianym prawem trybie nie można konstruować sytuacji prawnej tak, jak gdyby unieważniony patent nadal stanowił pełnoprawną podstawę monopolu.
Podsumowując, prawo trzeba respektować. Między ochroną uzasadnionej przewagi konkurencyjnej wynikającej z rzeczywistej innowacji a wykorzystywaniem prawa w sposób prowadzący do nieuzasadnionego ograniczania konkurencji istnieje bardzo cienka granica. Tym większa jest potrzeba stanowczej reakcji wszędzie tam, gdzie patent, którego nieważność została potwierdzona przez Urząd Patentowy RP, miałby być nadal wykorzystywany jako instrument blokowania konkurentów, ograniczania ich dostępu do rynku lub faktycznego przedłużania monopolu, mimo braku podstaw do jego dalszego respektowania.
Prawo patentowe ma chronić innowację, a nie sam monopol. Równie ważne jak skuteczne egzekwowanie ważnych patentów jest zatem respektowanie decyzji, które eliminują z obrotu prawa udzielone wadliwie. Tylko zachowanie tej równowagi pozwala systemowi patentowemu realizować jego właściwą funkcję – wspierać innowacyjność, nie blokując jednocześnie uczciwej konkurencji i dostępu do rozwiązań, które powinny pozostawać dostępne dla rynku, pozostając jego częścią.
Helena Gajek, radca prawny, rzecznik patentowy




