Zlecasz opracowanie prototypu, logo, kampanii marketingowej albo aplikacji mobilnej? Korzystasz z usług freelancerów lub podwykonawców? W takim razie musisz wiedzieć, kto jest właścicielem praw własności intelektualnej do efektów tej pracy – bo wbrew pozorom, nie zawsze Ty.
W tym artykule wyjaśniamy:
- jak działa prawo własności intelektualnej oraz prawo autorskie w kontekście współpracy z freelancerami i podwykonawcami,
- jakie błędy najczęściej popełniają przedsiębiorcy,
- jak się przed nimi zabezpieczyć.
Co to są prawa IP i dlaczego jest to ważne?
IP (Intellectual Property) to własność intelektualna, czyli prawa do efektów twórczej działalności człowieka. Katalog praw IP obejmuje między innymi prawa własności przemysłowej (m,in. patenty, znaki towarowe, wzory przemysłowe, wzory użytkowe) oraz prawa autorskie.
Jeśli zlecasz wykonanie danego zlecenia, którego efektem są wyniki pracy twórczej, musisz wiedzieć, że powszechne przekonanie zapłaciłem, więc to jest moje, nie zawsze jest prawdziwe.
To najczęstszy mit wśród przedsiębiorców. W polskim prawie (i większości systemów prawnych) sam fakt zapłaty za projekt nie przenosi automatycznie majątkowych praw autorskich. Liczy się także to, w jakich okolicznościach powstało dane dzieło.
Narzędziem prawnym do zagwarantowania sobie własności dzieła są umowy, w szczególności zapisy o przeniesieniu praw autorskich. Warto wspomnieć, że prawa autorskie dzielą się na dwie kategorie: nieprzenaszalne prawa osobiste, związane z twórcą i możliwością oznaczania autorstwa danego dzieła oraz zbywalne prawa majątkowe, dające możliwość monetyzacji pracy twórczej.
Istnieją różne formy rozporządzenia autorskimi prawami majątkowymi, najczęściej przenosi się autorskie prawa majątkowe do danego dzieła, wskazując pola jego eksploatacji albo udziela się licencji na korzystanie, będąc nadal właścicielem praw majątkowych.
Majątkowe prawa autorskie a forma świadczenia pracy.
Freelancer jako osoba niezależna, wykonująca pracę na zlecenie, nie jest związana z konkretnym pracodawcą. Prawa majątkowe do efektów pracy pozostają przy nim, dopóki nie zostaną formalnie przeniesione w umowie, przy czym najkorzystniej jest wskazać w takiej umowie pola eksploatacji danego dzieła, zakres czasowy i terytorialny. Jeśli w umowie nie ma wyraźnego zapisu o przeniesieniu majątkowych praw autorskich – ich właścicielem pozostaje twórca, czyli freelancer lub podwykonawca.
Sytuacja zmienia się z chwilą, gdy osoba wykonująca prace twórcze jest pracownikiem. W takiej sytuacji to pracodawca z mocy ustawy nabywa majątkowe prawa autorskie do efektów twórczej pracy pracownika, ale uwaga, tylko do pracy realizowanej w ramach obowiązków służbowych określonych w umowie o pracę.
Jeśli zatem etatowy pracownik programista opracował w ramach obowiązków aplikację, to bez żadnej dodatkowej umowy pracodawca może takim utworem rozporządzać. Z kolei jeśli taką aplikację opracował po godzinach pracownik np. ochrony, to wówczas pracodawca chcący korzystać ze wspomnianej aplikacji, to wcześniej musi zawrzeć odrębną umowę z pracownikiem o przeniesienie autorskich praw majątkowych do tejże.
Konsekwencje braku właściwych zapisów umowy
Brak przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworu może mieć poważne skutki. Przede wszystkim taki podmiot naraża się na ryzyko zarzutu o naruszenie praw autorskich, a w przypadku, gdy sprawa dotyczy wynalazku, który bezpodstawnie zgłosił na swoją rzecz przedsiębiorca, nawet przeniesienie prawa do wynalazku na jego twórcę. Oprócz tego firma naraża się na wypłatę dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z takiego utworu. Lekceważenie umownego uregulowania kwestii praw majątkowych może zatem powodować straty finansowe a także, często bardziej bolesne straty wizerunkowe.
Rekomendacje
Dobrą praktyką we współpracy z podwykonawcami i freelancerami jest podpisywanie umowy, jeszcze przed rozpoczęciem współpracy, w której określa się sposób rozporządzenia autorskimi prawami majątkowymi. Nie należy też zapominać o udokumentowaniu procesu twórczego, poprzez zachowanie szkiców, notatek, prototypów, na potrzeby ewentualnego sporu o ustalenie kto jest faktycznym twórcą dzieła albo określenia wkładu twórczego (w przypadku projektów zbiorowych, np. opracowywaniu technologii, gdzie mogą być zaangażowane osoby będące pracownikami jak i podmioty zewnętrzne jest to szczególnie ważne).
Zarówno po stronie firmy zlecającej prace jak i freelancera powinno się zwracać uwagę na precyzyjne określenie zakresu powierzonych prac, oczekiwanego rezultatu i tego na jakich polach eksploatacji dane dzieło można wykorzystać. Warto wspomnieć, że prawem autorskim chronione są przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalone w jakiejkolwiek postaci ale tylko w zakresie sposobu ich wyrażenia, dlatego odkrycia, procedury czy koncepcje matematyczne nie podlegają prawno-autorskiej ochronie.
Jeśli zamierzasz podjąć współpracę z freelancerem albo jako freelancer chcesz zabezpieczyć swoje prawa, skontaktuj się z rzecznikami patentowymi kancelarii FGGHIP, gdzie doradzimy i przygotujemy umowę dopasowaną do Twojej branży i potrzeb.



